poniedziałek, 2 stycznia 2012

2012

Witajcie Kochani. :) I jak weszliście w ten Nowy Rok? Jak udała Wam się zabawa sylwestrowa? :)
Ja bawiłam się doskonale, ale jak to się mówi, było zbyt pięknie, żeby mogło być prawdziwie. Na koniec balu mieliśmy nieciekawe przygody. Na Sylwestrze była sama młodzież, jak to młodzież, popili, popili i cyrki, bójki się zaczęły. Rozbijanie butelek nie głowach, połamane nosy itp.
W drodze powrotnej też mieliśmy nieciekawą przygode, ale na to już szkoda słów.
To co mi się podobało: ciekawy wystrój ( którego część mam w domu, mój Kochany K. zwinął skądś cały bukiet sztucznych róż mówiąc, ze szukał go dla mnie całą noc . :d Więc jak mogłam go nie zabrać ), jedzenie również bardzo dobre, bar do dyspozycji przez całą noc ( myśleliśmy, ze miną 3 godziny i alkohol się skończu, a tu niespodzianka niczego nie brakowało. :) To było fajne, ponieważ można było wybróbować wszystkich możliwych drinków, za które wydaje się dużo kasy w klubach, a tu wszystko za free. ;) Muzyka też nie najgorsza, DJ chciał dogodzić każdemu, co było bardzo dobrym rozwiązaniem. :) Wytańczyliśmy się przez caaalutką noc. :)
I tak to mniej więcej wyglądało. :)
Skończyło się dobre i znów zaczyna się monotonia. Dziś zrobiłam sobie wolne od szkoły, ponieważ rano dramatycznie się czułam, zasłabłam w łazience. Nie mam pojęcia co się stało. :(

Pokażę Wam kilka zdjęć z zabawy. ;)

Kochaanie. ;*

Mopsik.


Happy New Year




 ♥ ♥ ♥


Uciekam spowrotem do łóżka. ;) Nie może przestać mi się kręcić w głowie. :(

Do wyjazdu do Krakowa z najcudowniejszym mężczyzną na świecie pozostało: 4 dni. ;*

Buuuzi! ;*

3 komentarze:

  1. ślicznie Wam razem! widzę, że zabawa była przednia!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. a gdzie była ta zabawa?:) najważniejsze, że udana, a resztą się nie przejmuj :D
    zazdroszczę Ci tego wyjazdu z Ukochanym, ja ze swoim dopiero co wróciłam, a już chciałabym znowu wybyć gdzieś z nim sam na sam :))
    buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń